PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU, 23 października 2005

– Twoja miłość do człowieka jest zupełnym szaleństwem, Twoja głęboka życzliwość dla nas, którzy jesteśmy skalani grzechem, jest niewytłumaczalna. Jak mógłby ktoś utrzymywać, że w pełni ro­zumie Twoją dobroć? To tak jak gdyby chcieć uchwycić dłonią mgłę lub światło, których nie da się dotknąć.

Na początku, kiedy odsłoniłeś przede mną moją duszę, prawdziwą mnie, podobną do trędowatego ukrywającego się w krzakach, nie obwiniałeś mnie, zamiast tego błagałeś o moją przyjaźń. Próbowałeś usprawiedliwić moją podłość, mówiąc: „Czy to dlatego, że nie było przy tobie nikogo, by cię nauczać?”[1]

Moja nędza ściągnęła na mnie Twe Miłosierdzie. Moja uboga i naga dusza przyciągnęła Twoje współczucie i Twe przebaczenie, Najświętszy, moje pragnienie bycia zbawioną rozdarło Cię, tak że powiedziałeś: „Nie mogę znieść widoku Mojego kwiatu w takim stanie!”

Twoje miłosierne słowa opadły na moją nagą duszę jak poranna rosa. „Doprowadzę cię do skruchy i do niekończącego się życia we Mnie, jeśli ty także tego pragniesz…”

Takie były słowa, które wyszeptałeś do mego ucha, i w ten sposób wszystko się zaczęło…

– A ty oddałaś Mi swoją wolę i to cię ocaliło… Jeśli ktoś zapuścił korzenie w świecie, a nie we Mnie, nie znajdzie Mnie nigdy… Wyrzeknijcie się waszej woli i namiętności świata i przyjdźcie, aby Mnie posiąść. Dzięki posiadaniu Mnie zawrzemy przymierze pokoju, które będzie trwało na wieczność. Ukazałem się tobie, Moja Vassulo, i uzdrowiłem cię.

Pozwoliłem ci kroczyć po szafirach prowadzących cię do Mego Królestwa. Wzywam każdego do Mnie, zanim odpłata spadnie na ten świat. Te dni nadchodzą, ponieważ nie mogę dłużej tolerować[2] tego odstępstwa. Kiedy ziemia zacznie drżeć, wiedz, że to dopiero początek tego, co spadnie na to złe pokolenie.

Zstąpiłem na ten rozległy cmentarz, krocząc pomiędzy grobami, aby was wskrzesić. Zawołałem ku grobom, by się otwarły i rzeczywiście tak się stało. Wskrzeszenie Moich synów i córek oraz odnowienie ich było darem Mojej Miłości. Rozpaliło Mnie pragnienie wskrzeszenia ich, Moje pragnienie rzuciło Mnie w dół ku grobom i zanim się spostrzegliście, podniosłem umarłych z ich grobów i wziąłem ich w objęcia: „To jest Mój dar dla ciebie, który powinien pozostać trwały. Dla tych, którzy pozostaną oddani, otrzymają Moje błogosławieństwo jako nagrodę. Teraz idź i ogłaszaj Moją Miłość o świcie…”

Córko, Ja nigdy nie narzucałem na nikogo Mojego Prawa ani Mojej Obecności. Przyszedłem jako przypomnienie, aby wprowadzić porządek pośród tego nieporządku. A jednak pomimo wszystkich Moich widzialnych cudów i znaków, pomimo Moich powtarzanych wezwań, pomimo oczywistych łask i darów rozdzielanych przez Mojego Ducha Świętego całej ludzkości, pomimo wszystkich Moich Pieśni do ciebie, pokolenie, pomimo Mojego Miłosiernego zbliżenia się, odpowiedzią, jaką otrzymałem, były obojętność, prześladowanie i niedowierzanie, od niektórych, wyszydzenie i umyślne odrzucenie Moich Wezwań do skruchy. Plucie na Moje błogosławieństwa. Są napełnieni anatemami, a wskrzeszenia, które widzą, które dokonałem przed ich oczyma, są przyjmowane ze wzgardą lub w najlepszym razie ignorowane: czytają Pisma oczami, które nie widzą.

Córko, ostrzegłem ich z wyprzedzeniem o klęskach, które spad­ną na tę ziemię z powodu ich grzechów, klęskach i zniszczeniu, które się spełniły, a jednak oni nadal wahają się niedowierzając, że wszystko to jest przyciągane przez nich, a nie przez naturę… Kiedy powiedziałem, że ziemia zadrży i wypadnie ze swej osi[3] oraz że wyspy przesuną się ze swoich miejsc, nikt Mi nie uwierzył. Nikt nie posłuchał. Nie przyjmą żadnej rady ode Mnie. Pogardzili wszystkimi Moimi ostrzeżeniami. Kiedy dzisiaj powiem ci, że z powodu nikczemności i odstępstwa tego pokolenia zagrożony jest wszechświat, oni wciąż nie będą wierzyć. Gdy ujrzą tę ziemię, którą stworzyłem, przedartą i rozerwaną na kawałki, strach ogarnie te uparte dusze. Potop[4] będzie niczym w porównaniu ze zniszczeniem, które Mój Ogień sprowadzi na ten świat. Wnętrzności ziemi wyplują Ogień, a w szczelinach, wypełnionych płynnym Ogniem, utworzą się rzeki, rzeki Ognia, które zwymiotują i rozleją się na każde miasto, zapalając ziemię. Klątwy, które rzucaliście na Moich wysłanników, wszystkie spadną z powrotem na wasze głowy. Dodaję Moje Błogosławieństwo tobie, Moja Vassulo, błogosławieństwo, którego on[5] tobie odmówił.

ic


[1] Jezus nagle ujął moją dłoń, by samemu napisać tę część.

[2] W tym samym czasie usłyszałam słowo „znosić”.

[3] Chodzi o pierwsze tsunami w Indonezji.

[4] W czasach Noego.

[5] Patriarcha Bartłomiej w Konstantynopolu, gdy udałam się do niego, by przekazać mu moje wystąpienie na temat Jedności z Farfy (Włochy), które wcześniej przekazałam J. E. Fortino, kard. Kasperowi i kard. Cassidy, którzy okazali zainteresowanie.



k02.gif (967 bytes) Vassula o swoim charyzmacie
k02.gif (967 bytes) Kasety audio
k02.gif (967 bytes) Kasety video
k02.gif (967 bytes) Całość Orędzi (on line)
k02.gif (967 bytes) Witryna Międzynarodowego Stowarzyszenia "True Life in God"
k02.gif (967 bytes) Książka w naszym sklepie

[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]